słodycze

wigilia

Świąteczne uczty kojarzą nam się zazwyczaj z przejedzeniem, bólem brzucha i uczuciem pełności. W towarzystwie rodziny i przyjaciół biesiadujemy nie zważając na kwestie zdrowotne. Później cierpimy i obiecujemy sobie, że za rok przygotujemy połowę tego co w tym roku. W końcu to tylko trzy dni Świąt, a stół ugina się pod kilogramami smakołyków których wystarczyłoby na miesiąc. Zatem czy można przetrwać Święta nie doświadczając dyskomfortu? Jak jeść, żeby nie odchorować?